Skąd bierze się dziś tak duża popularność horrorów o maskotkach i zabawkach, które zamieniają się w coś przerażającego? Odpowiedzi trzeba szukać w growej serii Five Nights at Freddy's z 2014 roku, która na dobre przeniosła się na duży ekran wraz z filmem Pięć koszmarnych nocy z 2023 roku – przy budżecie 20 milionów dolarów zarobił on niemal 300 milionów na całym świecie.
Podobny mechanizm napędzał wcześniej inne kultowe horrory o dziecięcych ikonach zamienionych w koszmar: opętaną lalkę z serii Laleczka Chucky: Następne pokolenie, zabawkę z Annabelle: Narodziny zła czy klauna Pennywise'a ze stephenkingowskich To i To: Rozdział 2.
Najnowszym ogniwem tego trendu jest Buddy w reżyserii Caspera Kelly'ego – horrorowa komedia o olbrzymim pomarańczowym jednorożcu-gospodarzu dziecięcego programu, który zmienia się w bezwzględnego mordercę. Nakręcony za trzy miliony dolarów film otworzył się na 1258 ekranach wynikiem 5,36 miliona dolarów, czyli niemal dwukrotnie wyższym, niż zakładali analitycy, a ostatecznie zarobił ponad 21 milionów dolarów. Według dystrybutora Roadside Attractions to najmocniejszy hororowy debiut 2026 roku na mniej niż 1800 ekranach, a filmowi pomogła premiera na festiwalu Sundance oraz głos Keegana-Michaela Keya jako tytułowego złoczyńcy.
Czy wiesz, jak niskobudżetowy horror stał się fenomenem box office?
Jaki był budżet produkcyjny filmu Obsesja?
Które studio kupiło prawa dystrybucyjne do filmu na festiwalu w Toronto za ponad 15 milionów dolarów?
Kto sam napisał scenariusz, wyreżyserował i zmontował ten film?
Ile razy przychody filmu na całym świecie przewyższyły jego pierwotny budżet?
Na europejską premierę Buddy'ego widzowie prawdopodobnie jeszcze poczekają, ale całą genezę gatunku można nadrobić już teraz: Pięć koszmarnych nocy dostępne jest na SkyShowtime, a To, To: Rozdział 2 oraz Annabelle: Narodziny zła znajdziemy w katalogu Netfliksa.
Pytanie brzmi, czy Buddy to tylko jednorazowy wiralowy fenomen, czy dowód na to, że mascot horror ma w kinach jeszcze spory potencjał wzrostu.
Używamy plików cookie do pomiaru ruchu (Google Analytics) i wyświetlania reklam (Google AdSense). Klikając „Zgadzam się”, pomagasz nam ulepszać treści na stronie.
Polityka cookies