Furious z Emmy Rossum bije rekordy oglądalności, zanim zdążył się skończyć

Zuzana Baranová · 13.09.2026

Scéna z kriminálneho seriálu Furious s Emmy Rossum v hlavnej úlohe agentky FBI
Foto: TMDB
Serial Furious pokazuje, że dobry kryminalny thriller wcale nie musi trwać dziesięciu sezonów, żeby zrobić wrażenie. Osiem odcinków z Emmy Rossum w roli agentki FBI Alice Black i Lolą Petticrew jako tajemniczą seryjną morderczynią Catherine Grace wystarczyło, by Hulu podjęło decyzję, zanim widzowie poznali zakończenie. Drugi sezon został zamówiony już w sierpniu 2026 roku, czyli zanim w poniedziałek 31 sierpnia wyemitowano finałowy, ósmy odcinek pierwszej serii. To rzadka sytuacja – platformy streamingowe zwykle czekają na pełne dane oglądalności. Powód jest prosty: według Nielsena Furious w tygodniu od 27 lipca do 2 sierpnia zajął 10. miejsce wśród najchętniej oglądanych produkcji streamingowych w USA, mając na koncie dopiero cztery wyemitowane odcinki i średnio 372 minuty oglądania na widza. Do końca emisji łączny czas oglądania sięgnął około 43 milionów godzin, a krytycy na Rotten Tomatoes ocenili serial na 98%, widzowie na 88%. Za scenariuszem stoi Elizabeth Meriwether, która przyznała, że inspirowała się filmem Black Widow z 1987 roku – tylko historię kobiety polującej na mężczyzn przeniosła do serialowego, odcinkowego formatu. W obsadzie znalazł się też Scoot McNairy.

Zaskoczyło cię, że Hulu przedłużyło Furious jeszcze przed końcem pierwszego sezonu?

W Polsce serial dostępny jest na Disney+, więc widzowie mogą sami zweryfikować, czy aż tak zasłużył na tak szybkie przedłużenie. Na razie znana jest tylko sama decyzja o drugim sezonie – ani data premiery, ani szczegóły fabuły nie zostały ujawnione.