Zgadzasz się bardziej z krytykami czy z widzami w ocenie aktorskiej Vaiany?
Aktorska Vaiana rozczarowała krytyków, lecz widzowie ocenili ją zupełnie inaczej
Michaela Kováčová · 12.09.2026
Budżet 250 milionów dolarów, znana marka i Dwayne Johnson w roli półboga Maui - a mimo to aktorska wersja Vaiany trafiła na listę najsłabiej ocenianych aktorskich remake'ów animowanych hitów Disneya. Na Rotten Tomatoes film zebrał zaledwie 34 procent pozytywnych recenzji, krytycy zarzucają mu przede wszystkim to, że niemal klatka po klatce powtarza animowany oryginał z 2016 roku, tylko z dużo większą ilością CGI.
Wyniki box office też nie zachwycają: otwierający weekend w Ameryce Północnej przyniósł 43 miliony dolarów z 3827 kin, globalny start to 95 milionów dolarów. Ostateczny wynik zatrzymał się na 126 milionach dolarów w USA i 308,5 miliona dolarów na całym świecie - przy budżecie 250 milionów dolarów to jeden z najsłabszych rezultatów wśród aktorskich remake'ów Disneya, porównywalny z zeszłoroczną klapą Królewna Śnieżka.
Zupełnie inaczej wygląda to jednak wśród widzów. Według sondażu CinemaScore film dostał ocenę A-, a dane firmy PostTrak pokazują, że 63 procent widzów "zdecydowanie" poleciłoby go dalej, a wśród rodziców odsetek ten sięga aż 78 procent. Rozdźwięk między ocenami krytyków a publiczności należy w tym roku do najbardziej wyraźnych.
W obszarze Europy Środkowej podobny ton mają recenzje czeskie - portale takie jak ČSFD czy Fandíme filmu opisują film jako widowiskowy, ale zbędny remake pozbawiony uroku oryginału, a Dwayne Johnson w roli Maui według wielu recenzentów wypada zmęczony. Podobnie sceptycznie przyjęły film media w Polsce i na Słowacji, zgadzając się, że widzów do kin ciągnie raczej nostalgia i rodzinny wypad niż nowe kreacje aktorskie.
Cała sytuacja wokół Vaiany ponownie stawia pytanie, czy Disneyowi opłaca się kontynuować strategię aktorskich remake'ów animowanych hitów, skoro nawet rozpoznawalna marka, gwiazdorska obsada z Dwaynem Johnsonem i ogromny marketing nie przekonują krytyków - mimo że widzowie w kinach najwyraźniej dobrze się bawili.