Wspaniałe założenie, piękne ujęcia, przystojni, dobrzy i seksowni aktorzy – co mogło pójść nie tak? Niepotrzebne, głupie decyzje. Wszędzie. Typowe „powiedz coś!" *jąkanie się i zacinanie*, by…
Wspaniałe założenie, piękne ujęcia, przystojni, dobrzy i seksowni aktorzy – co mogło pójść nie tak? Niepotrzebne, głupie decyzje. Wszędzie. Typowe „powiedz coś!" *jąkanie się i zacinanie*, by wprowadzić jakiś wątek poboczny, albo tajne tożsamości, w których zmienia się tylko strój bohatera, albo mdły protagonista z za dużą liczbą scen pełnych niezdecydowania, długie i rozwlekłe dialogi (serio, przy 2x prędkości znów wygląda to normalnie), zbędne kłamstwa tworzące dramat itd. itd. itd. To jakby kolekcja schematów zamieniona w serial superbohaterski z efektem „zaskoczenie!". Aktorstwo i fabuła są naprawdę dobre, ale schematy zabijają każdą ich zaletę. To tragedia.