Oglądasz film lub serial ze względu na gwiazdorską obsadę, nawet gdy ma mieszane recenzje?
Gwiazdorska obsada, chłodne recenzje: nowy thriller Netflixa z Robertem De Niro dzieli krytyków i widzów
Tomáš Sýkora · 10.09.2026
Thriller kryminalny Szeptacz, który Netflix udostępnił widzom pod koniec sierpnia 2026 roku, postawił wszystko na jedną kartę – gwiazdorskie nazwiska. W obsadzie spotykają się Robert De Niro, Michael Keaton, Michelle Monaghan oraz Adam Scott.
Scenariusz napisali Ben Jacoby i Chase Palmer na podstawie powieści Alexa Northa z 2019 roku, a za kamerą stanął nowozelandzki reżyser James Ashcroft. Historia owdowiałego pisarza Toma Kennedy’ego, którego syn zostaje porwany w okolicznościach przypominających dawną sprawę seryjnego porywacza zwanego Szeptaczem, to już szósta produkcja, jaką Netflix zrealizował wspólnie ze studiem AGBO braci Russo.
Z danych w naszej bazie wynika, że film ma obecnie średnią ocenę widzów 6,8 na 10 przy 445 głosach oraz wskaźnik popularności na poziomie ponad 118 punktów – to więcej niż większość premier tego tygodnia. Krytycy branżowi (m.in. Variety, Hollywood Reporter i AV Club) są jednak znacznie bardziej powściągliwi i piszą o solidnym, lecz przewidywalnym kinie gatunkowym, któremu brakuje własnego głosu.
Rozdźwięk między entuzjazmem widzów a rezerwą recenzentów towarzyszy coraz większej liczbie gwiazdorsko obsadzonych produkcji Netflixa – pytanie, czy same nazwiska aktorów wystarczą na dłuższą metę, pozostaje otwarte.