**_Właśnie obejrzałem serial, który wygląda jak prawdziwe życie?_** **OSTRZEŻENIE**: Niektóre poniższe informacje mogą zawierać _spoilery_. **I. Fabuła** Ogólnie fabuła była świetna. Liczba zwrotów…
**_Właśnie obejrzałem serial, który wygląda jak prawdziwe życie?_** **OSTRZEŻENIE**: Niektóre poniższe informacje mogą zawierać _spoilery_. **I. Fabuła** Ogólnie fabuła była świetna. Liczba zwrotów akcji, nieoczekiwanych ujawnień, gra na wysokim szczeblu politycznym oraz wiele warstw sprawiają, że ten serial jest jednym z najlepszych kryminałów tej dekady. Niestety nie udało mu się poprawnie zamknąć historii. W ostatnim (16.) odcinku było widać, że został nakręcony w pośpiechu. Brakowało kierunku. Wszystko, co serial budował od 1. do 15. odcinka, jakby zniknęło. Zaczęło się świetnie, potem było dobrze, a skończyło się słabo. Wśród twórców powszechne jest zostawianie otwartego zakończenia, ale w tym przypadku nie był to otwarty finał - to był cliffhanger mający być pretekstem do drugiego sezonu. Gdyby zamierzano zostawić otwarte zakończenie, powinno się ono skończyć sceną jazdy na lotnisko. Wszystko po tej scenie zepsuło to, co wcześniej było świetne. Mimo katastrofy po "scenie z lotniskiem" nadal daję fabule 8 na 10 gwiazdek. Doceniam też scenarzystów i reżysera za to, że nie wrzucili scen romantycznych tylko dlatego, że główna aktorka jest znana z ról romantycznych. **II. Aktorstwo** Suzy świetnie zagrała oficer wywiadu. To duża zmiana w porównaniu z jej zwykłymi rolami romantycznymi i nie spodziewałem się, że jej się to uda. Już w pierwszych dwóch odcinkach błyszczała, co jest wyraźnym znakiem utalentowanej aktorki. Gra pozostałych aktorów była wspaniała. Zwykle widuję ich w dramatach rodzinnych czy o związkach, więc odświeżające było zobaczyć ich w rolach politycznych i wywiadowczych, w które w pełni się wcielili. Razem aktorstwo było na tyle przekonujące, że cały czas myślałem, że oglądam sfilmowaną prawdziwą historię. Postacie wydawały się zbyt realne, a to dzięki ich talentowi i chemii między aktorami. **III. Produkcja** Właśnie obejrzałem 16-odcinkowy (16-godzinny) film? Widać było, że w Vagabonda zainwestowano, by wszystko wyglądało idealnie. Jednak w ostatnim odcinku eksplozje wypadły bardzo słabo. To kolejny powód, dla którego uważam, że wszystko po scenie z lotniskiem w ogóle nie powinno się znaleźć w serialu. **IV. Ocena ogólna** Podsumowując, daję 8 na 10 gwiazdek. Znakomite aktorstwo i solidna produkcja podniosły ocenę, podobnie jak unikanie tanich scen romantycznych tylko dlatego, że główna aktorka kojarzy się z gatunkiem romantycznym. Serial, do którego jeszcze wrócę w przyszłości - z wyjątkiem wspomnianych scen.