R.J. Decker ma świetną ekipę i idealne floryckie tło do serialu detektywistycznego. Przypomina mi to mieszankę Magnuma, z tym słonecznym klimatem prywatnego detektywa, i Burn Notice, gdzie facet,…
R.J. Decker ma świetną ekipę i idealne floryckie tło do serialu detektywistycznego. Przypomina mi to mieszankę Magnuma, z tym słonecznym klimatem prywatnego detektywa, i Burn Notice, gdzie facet, który stracił pracę, pomaga zwykłym ludziom, zmagając się przy tym z lokalnymi szumowinami. Jeśli główni bohaterowie nadal będą się tak dogadywać jak teraz, może w kolejnych odcinkach poczujemy też trochę energii rodem z Moonlighting.