Obejrzałem The Ninth Jedi z Kimiko Glenn (Spider-Man: Uniwersum) jako Lah Kara, Andrew Koshino (Star Wars: Wojny klonów, Marvel Rivals) jako Juro, Masi Oka (Herosi) jako Ethan, Patrick Seltz (My Hero…
Obejrzałem The Ninth Jedi z Kimiko Glenn (Spider-Man: Uniwersum) jako Lah Kara, Andrew Koshino (Star Wars: Wojny klonów, Marvel Rivals) jako Juro, Masi Oka (Herosi) jako Ethan, Patrick Seltz (My Hero Academia) jako Homen, J.P. Karilak (Liga Sprawiedliwości) jako Gramps, Gideon Adlon (The Craft: Legacy) jako Devon Ishara, Simu Liu (Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni) jako Lah Zhima, Keone Young (Star Wars: Rebelianci) jako Kwana, Chase Sui Wonders (The Studio) jako Lady Tafflah, Feodor Chin (Overwatch) jako Gennoh oraz Young Mazino (Beef) jako Nawamm. **Star Wars: Visions** odcinkiem *„The Ninth Jedi“* trafiło idealnie w sedno. To mistrzowski popis niekanonicznego opowiadania historii, łączący magię oryginalnej trylogii z tym, co najlepsze w *Ahsoce*, *Łotrze Jeden* i *Ostatnim Jedi*. Poszukiwania ojca przez Karę nadają fabule ogromny ładunek emocjonalny, a koncept zmieniającego kolor kybera w ekscytujący sposób odświeża wczesne pomysły ze świata Star Wars. Nawann to znakomity czarny charakter – trochę Vader, trochę Kylo Ren, trochę Baylan Skoll – i razem z Karą dźwiga na sobie całą serię dzięki niesamowitemu aktorstwu głosowemu. Nie obyło się bez drobnych mankamentów: początkowe tempo lekko się zacina, pojawia się też klasyczny motyw superbroni (choć wykorzystany sprytnie), a sojuszniczka Kary z blasterem zasłużyła na nieco więcej czasu na ekranie. Mimo to potencjał jest ogromny. Mając *„The Ninth Jedi“*, *„The Ronin“* oraz wyróżniające się krótkie metraże 3. sezonu, takie jak *„The Song On Four Wings“*, *„The Bounty Hunters“* czy *„The Smuggler“*, Lucasfilm powinien wreszcie dać zielone światło dedykowanym miniserialom. Postawienie na przyziemne historie bez Jedi – przepis, który świetnie sprawdził się w *Łotrze Jeden*, *Solo*, *The Mandalorian* i *Andor* – udowodniło, że Moc w anime wciąż żyje. Reżyserzy Kenji Kamiyama (Ghost in the Shell: Stand Alone Complex) i Josh Rimes (Star Wars: Bad Batch) pokazują, że Moc jest silna – debiut Star Wars w anime oceniam na 8,5/10.