"Talamasca: Tajny Zakon" zniechęcił mnie już od pierwszej chwili. Serial jest przeładowany typowym, przewidywalnym przekazem w stylu "woke" - w kółko mowa o "sprawiedliwości i dyskryminacji" i tak…
"Talamasca: Tajny Zakon" zniechęcił mnie już od pierwszej chwili. Serial jest przeładowany typowym, przewidywalnym przekazem w stylu "woke" - w kółko mowa o "sprawiedliwości i dyskryminacji" i tak dalej. Nuda. Kiedy wreszcie zrozumieją, że wielu ludzi ma tego serdecznie dość i nie chce tego oglądać? Co gorsza, serial jest wolny i przypomina bardziej nadprzyrodzoną telenowelę niż cokolwiek innego. Jedynym plusem jest znośna gra aktorska i przyzwoita jakość produkcji. Nic innego mnie nie zainteresowało. Podsumowując: kolejny serial, który mógł być emocjonujący i przypominać coś w stylu "Supernatural", ale zamiast tego woli pouczać. Ode mnie "nie".