Toy Story 5: Príbeh hračiek
Dostępne na
Sweet.tv

Toy Story 5: Príbeh hračiek Toy Story 5

8.3 /10
1,989 ocen
2026 102 min Wydany

Obľúbená partia hračiek sa vracia v novom dobrodružstve, ktoré im prináša výzvu relevantnú pre dnešný svet. Woody, Buzz Lightyear, Jessie a Forky zistia, že svet detskej izby už nie je len o fantázii a klasických hrách. Do ich života vstupuje moderná technológia – inteligentný tablet v tvare žaby s prezývkou Froglet – a s ňou aj úplne nový poriadok. Kým predtým stačilo súťažiť o pozornosť dieťaťa medzi plyšovými zvieratkami a plastovými hrdinami, teraz sa hračky musia vyrovnať s konkurenciou digitálnej zábavy, ktorá môže pohltit všetok ich čas a fantáziu. Žabka sa rýchlo stáva stredobodom pozornosti a Woody a Buzz sa pýtajú, aké miesto majú klasické hračky vo svete dotykových obrazoviek a aplikácií.

Obsada Pełna obsada i ekipa

Joan Cusack
Joan Cusack

Jessie (titlesvoice)

Tom Hanks
Tom Hanks

Woody (titlesvoice)

Tim Allen
Tim Allen

Buzz Lightyear (titlesvoice)

Conan O'Brien
Conan O'Brien

Smarty Pants (titlesvoice)

Scarlett Spears
Scarlett Spears

Bonnie (titlesvoice)

Greta Lee
Greta Lee

Lilypad (titlesvoice)

Shelby Rabara
Shelby Rabara

Snappy (titlesvoice)

Mykal-Michelle Harris
Mykal-Michelle Harris

Blaze (titlesvoice)

Craig Robinson
Craig Robinson

Atlas (titlesvoice)

Jay Hernandez
Jay Hernandez

Bonnie’s Dad (titlesvoice)

Lori Alan
Lori Alan

Bonnie's Mom (titlesvoice)

Bonnie Hunt
Bonnie Hunt

Dolly (titlesvoice)

Kristen Schaal
Kristen Schaal

Trixie (titlesvoice)

Tony Hale
Tony Hale

Forky (titlesvoice)

John Hopkins
John Hopkins

Mr. Pricklepants (titlesvoice)

Wallace Shawn
Wallace Shawn

Rex (titlesvoice)

Blake Clark
Blake Clark

Slinky Dog (titlesvoice)

Ernie Hudson
Ernie Hudson

Combat Carl (titlesvoice)

Krys Marshall
Krys Marshall

Blaze's Mom (titlesvoice)

Jeff Bergman
Jeff Bergman

Mr. Potato Head (titlesvoice)

Ekipa

Stanowisko Nazwy
Reżyser Reżyser Andrew Stanton
Współreżyser Współreżyser McKenna Jean Harris
Producent wykonawczy Producent wykonawczy Pete Docter , Jonas Rivera
Producent Producent Lindsey Collins
Nadzorujący montaż dźwięku Nadzorujący montaż dźwięku Coya Elliott
Mikser dźwięku Mikser dźwięku Stephen Urata
Kompozytor muzyki oryginalnej Kompozytor muzyki oryginalnej Randy Newman
Scenariusz Scenariusz Andrew Stanton , McKenna Jean Harris
Operator zdjęć Operator zdjęć Matt Aspbury , Jean-Claude Kalache
Montażysta Montażysta Jennifer Neysa Jew
Nadzorujący animację Nadzorujący animację Bret Parker
Story Supervisor Story Supervisor Jason Katz
Kierownik efektów wizualnych Kierownik efektów wizualnych Thomas Jordan
Scenografia Scenografia Bob Pauley
Twórca storyboardów Twórca storyboardów James S. Baker
Cieniowanie Cieniowanie Carlos Felipe León Ortiz
Projektant postaci Projektant postaci Deanna Marsigliese
Recenzje (4)

Co sądzą inni widzowie

83 %
Średnia ocena
4
Łącznie recenzji
d96jjd7idd
d96jjd7idd
16. 06. 2026 Przetłumaczone

Toy Story 5 to serdeczny powrót ukochanej serii filmowej, który łączy nostalgię ze świeżym opowiadaniem historii. Animacja jest olśniewająca, dubbing oferuje wyjątkowe kreacje głosowe, a głębia…

Toy Story 5 to serdeczny powrót ukochanej serii filmowej, który łączy nostalgię ze świeżym opowiadaniem historii. Animacja jest olśniewająca, dubbing oferuje wyjątkowe kreacje głosowe, a głębia emocjonalna dorównuje nawet oryginalnym filmom. Obowiązkowa pozycja zarówno dla rodzin, jak i fanów animacji.

RealZero
RealZero
21. 06. 2026 Przetłumaczone
70%

Serii filmowej, która mogła mieć idealne zakończenie z Toy Story 3, po raz kolejny udało się nie zepsuć kolejnej kontynuacji. Więc tak, myślę, że Pixarowi po raz kolejny udało się nakręcić dobry…

Serii filmowej, która mogła mieć idealne zakończenie z Toy Story 3, po raz kolejny udało się nie zepsuć kolejnej kontynuacji. Więc tak, myślę, że Pixarowi po raz kolejny udało się nakręcić dobry film i dobrą część Toy Story. Nie najlepszą ani całkowicie znakomitą. Raczej bezpieczną. Ale i tak jestem z niej całkiem zadowolony. **Krótkie podsumowanie (bez spoilerów):** Dobry film, który kojarzy mi się bardziej z "W głowie się nie mieści" (Inside Out) - mocno opiera się na próbach kierowania życiem Bonny przez zabawki, a znacznie większy nacisk kładzie na postacie ludzkie. Jessie jest silną protagonistką, ale większość pozostałych zabawek tak naprawdę nie jest zbyt istotna, zwłaszcza pierwotna grupa "zabawek Andy'ego". Bardzo ładne i emocjonalne przedstawienie uczuć dziecka próbującego znaleźć przyjaciół oraz czasem trudnej roli rodziców w tym procesie - ale mniej "przygód zabawek" niż w poprzednich filmach. Nadal go polecam, ale wydaje mi się trochę inny. **Pełna recenzja (zawiera podstawowe spoilery dotyczące "aktów" fabuły, ale nie zakończenia):** Jessie świetnie sprawdza się jako nowa protagonistka, i choć rola Buzza nie jest zbyt istotna dla głównej fabuły, uważam, że dynamika między Jessie a Buzzem działa całkiem dobrze. Podobnie jak wcześniej działała między Woodym a Buzzem. Główny wątek to całkiem niezły pomysł: jak urządzenia elektroniczne wpływają na to, jak zabawki są postrzegane i traktowane w życiu dzieci? Cieszę się, że film nie poszedł całkowicie w stronę "urządzenia elektroniczne są złe". Każda część Toy Story zaczynała się dość wolno i stonowanie, zanim nadeszły emocje. A pomysł "jak nowa zabawka wpłynie na nasze życie" jest znów tym samym, którego użyło już pierwsze Toy Story. I właśnie w tym miejscu film wydaje się trochę powtarzalny. I właśnie to mam na myśli, mówiąc, że jest "bezpieczny". Obawy są takie same. Reakcja pozostałych zabawek jest taka sama. A próby uspokojenia wszystkich przez Jessie i Buzza są też bardzo podobne do tego, co w pierwszym filmie robił Woody w związku z Buzzem. Ogólnie rzecz biorąc, przy tak dużej liczbie zabawek te, które nie są Jessie, Bullym, Buzzem ani nowymi postaciami, w ogóle nie są istotne dla fabuły. Przez większość filmu po prostu siedzą i nie mają w nim żadnej roli, poza kilkoma kwestiami na początku i na końcu. I myślę, że właśnie dlatego początek wydaje się dużo słabszy niż na przykład w pierwszym Toy Story. Grupa zabawek Andy'ego sprawiała wrażenie bardziej zżytej ekipy, podczas gdy to jest zdecydowanie "film o Jessie". Nie zrozumcie mnie źle! Lubię Jessie! To dobry film o Jessie! Ale myślę, że właśnie dlatego pierwsza trzecia część filmu wydaje się wolniejsza i mniej wyrazista niż pierwsze Toy Story, mimo że wykorzystuje w zasadzie tę samą fabułę. Druga trzecia część jest już dość inna. RÓWNIEŻ pokazuje, jak zmienia się życie dziecka pod wpływem nowych rzeczy, ale z zupełnie innymi problemami. Zabawki dowiadują się więcej o sytuacji. Ponownie, bardziej szczegółowo, poruszana jest przeszłość Jessie i to, jak spowodowała traumę i uczyniła ją taką, jaka jest. Wprowadza też większość nowych postaci, które razem z Jessie są właściwie głównymi bohaterami filmu. Nie są dla mnie tak zabawne i ciekawe jak "zabawki Andy'ego", ale dobrze sprawdzają się w fabule, gdy tylko kończy się intensywna faza poznawania. Ostatnia trzecia część to ta, w której film jest najbardziej emocjonalny - wszystko się łączy, a wszystkie nowo wprowadzone postacie faktycznie się spotykają i pokazują, jak działa ich dynamika. Dla mnie to również najmocniejsza część filmu pod względem czystej rozrywki. Zawiera oczywiście też większość elementów "akcji". Co więc film robi dobrze? Myślę, że wiele fragmentów tego filmu jest właściwie "dla dorosłych/rodziców", ponieważ ładnie pokazują, jak trudne dla małych dzieci może być "dopasowanie się" i znalezienie dobrych przyjaciół. Rodzice starają się pomóc w tym dzieciom i widzą, jak czasem się zmagają i ponoszą porażki. Oczywiście może to też pokazać dzieciom, że to normalna część życia, ale mam wrażenie, że film "uderza mocniej" z perspektywy rodziców starających się jak najlepiej. Ale może to tylko moja perspektywa. Co nie jest aż tak dobre? Film wydaje mi się dużo mniej "zabawny". Nie ma tu naprawdę udanych gagów, znacznie więcej emocji płynie ze smutku i zmartwienia. To samo w sobie nie jest złe! Po prostu mam wrażenie, że częścią Toy Story zawsze był rodzaj humoru możliwy właśnie dlatego, że zabawki są zabawkami. Rozłożony na części pan Bulwa, Woody machający oderwaną ręką Buzza i tym podobne rzeczy. Ten film też czasem wywołuje uśmiech, ale nie taki, przy którym śmiejemy się na głos. Zwłaszcza w porównaniu z filmami takimi jak "Hoppers", które były kompletnie znakomicie zabawne. Właściwie, teraz gdy o tym myślę - cały film przypomina "W głowie się nie mieści" (Inside Out), w którym zabawki przejmują rolę "emocji", a mniej to, co sprawiało, że poprzednie części Toy Story były "Toy Story". Zwłaszcza przy dużo silniejszym nacisku na postacie ludzkie. Więc podsumowując: film przypomina "W głowie się nie mieści". To dobry film, Jessie jest silną protagonistką, emocje są pokazane naprawdę intensywnie i realistycznie, i faktycznie zżyłem się z głównymi bohaterami. Ale mam też wrażenie, że film mocno postawił przy tym na smutek i nasze współczucie dla Bonny, zamiast na przygody zabawek i humor, który kiedyś im towarzyszył. Myślę, że to dobry film, ale nie należy do najlepszych części Toy Story. Wizualnie jest oczywiście naprawdę imponujący. Myślę, że Pixar naprawdę postarał się tym razem o rośliny i realistyczne zwierzęta. Pierwotnie oceniłem go o 10% wyżej, ale pisząc tę recenzję, mam wrażenie, że większość tego "pozytywnego wrażenia" bierze się z emocjonalnej końcówki, która tak naprawdę nie rekompensuje słabszego początku. Ale cóż, trudno powiedzieć. I tak to dobry film!

CinemaSerf
CinemaSerf
30. 06. 2026 Przetłumaczone
70%

Choć przesłanie filmu jest dość jasne i mocne, to nie jest moja ulubiona część serii - pod wieloma względami przypomniał mi raczej znacznie bardziej wciągający film "Ron zepsuty" (2021). "Bonnie" to…

Choć przesłanie filmu jest dość jasne i mocne, to nie jest moja ulubiona część serii - pod wieloma względami przypomniał mi raczej znacznie bardziej wciągający film "Ron zepsuty" (2021). "Bonnie" to samotna dziewczynka, która wciąż bawi się swoimi zabawkami. To naraża ją na drwiny bardziej obytych z technologią kolegów z klasy, więc przygnębieni rodzice kupują jej "Lilypada". Ma to być jej droga do akceptacji i popularności, a wkrótce zostaje nawet zaproszona na nocowanie u koleżanki. Zabiera ze sobą "Jessie" i "Blaze'a", ale następnego dnia wraca przybita, uświadamiając sobie, że to właśnie jej miłość do nich jest źródłem jej nieszczęścia. "Lilypad" postanawia, że trzeba działać, i zaczyna manipulować jej wiadomościami tak, by zabawki zostały zamknięte w pudle w garażu. Wtedy wzywają "Woody'ego". On i jego przyjaciele muszą teraz znaleźć sposób, by uwolnić uwięzionych towarzyszy i pomóc im odzyskać miejsce w jej sercu, zanim "Lilypad" doprowadzi do tego, że trafią do sklepu charytatywnego. Kluczową rolę w ich sukcesie może odegrać "Smarty Pants" - starszy elektroniczny gadżet, który również trafił na dno szuflady, bo został zastąpiony nowszym modelem, i w tym żałosnym stanie, bez baterii, ci nieoczekiwani sprzymierzeńcy uświadamiają sobie, że muszą współpracować, by znaleźć "Bonnie" prawdziwą i dużo mniej zmienną przyjaciółkę. Może to tylko lekko przesadnie sentymentalna charakterystyka "Bonnie", ale ten film zdawał się wieczność rozkręcać, a kiedy już się rozkręcił, zapomniał, że dorastanie oznacza zrzucanie starej skóry - dosłownie i w przenośni. Wszyscy mamy ulubione zabawki, płyty, ubrania, z którymi jesteśmy zrośnięci, aż w końcu się ich pozbywamy - a emocjonalne struny, w które ten film próbuje uderzyć, wydały mi się trochę nietrafione. Owszem, film oferuje krytykę panującego w społeczeństwie trendu polegania na technologii, by robiła za nas coraz więcej i izolowała nas od zabawy i ryzyka prawdziwego dorastania wśród ludzi, ale zakończenie może zbyt wygodnie to rozmyło, a humoru było tu, moim zdaniem, wyraźnie mniej. Wciąż jest to niezła zabawa pełna przygód, ale może to już nie tylko "Woody" i spółka powinni iść na emeryturę?

Cheeziepoof
Cheeziepoof
03. 08. 2026 Przetłumaczone
70%

Toy Story był jednym z moich ulubionych filmów z dzieciństwa. Przez lata obejrzałem każdą część i nadal ta pierwsza budzi we mnie nostalgię. Ta nie jest inna. Absolutnie znakomity film, który trzyma…

Toy Story był jednym z moich ulubionych filmów z dzieciństwa. Przez lata obejrzałem każdą część i nadal ta pierwsza budzi we mnie nostalgię. Ta nie jest inna. Absolutnie znakomity film, który trzyma się korzeni Toy Story, ale wnosi też to, jak zmieniła się technologia zabawek. Gorąco polecam obejrzeć! Świetny film na rodzinny wieczór filmowy, ale też do samodzielnego oglądania.

8.3

Głosowano 1989×

50% Średnia
0% 50% 100%
0/500